Gdy nosimy się z zamiarem kupna samochodu używanego szukamy wielu możliwych dróg, by tego dokonać. Szukamy ogłoszeń od prywatnych sprzedawców, wyruszamy na giełdy samochodowe, przeglądamy portale i giełdy internetowe, a także oferty skupów i komisów. Szukając tej jedynej okazji natknąć się możemy niestety na auto powypadkowe, z ukrytymi wadami, lub samochód, który miał zalany silnik. Możemy też trafić na naprawdę dobrą i atrakcyjną ofertę, ale należy się mieć na baczności i być czujnym. O tym jak nie wpaść w pułapkę i uniknąć zalanego auta, kilka słów poniżej.
Auto po powodzi – jak je poznać?
Istnieje kilka cennych wskazówek, które mogą nam sporo powiedzieć o tym, że zatopione auto właśnie zostaje nam przedstawione, jako samochód bezawaryjny i perfekcyjny. Przygotowując się do zakupu samochodu używanego, a zwłaszcza sprowadzonego zza granicy powinniśmy zwrócić uwagę na kilka ważnych kwestii, a mianowicie nie tylko na nr VIN pojazdu, jego wygląd zewnętrzny, cenę i rocznik, ale również na to skąd pochodzi. W lipcu miała miejsce powódź w Niemczech w 2021 roku, która wyrządziła mnóstwo szkód. Niestety, ale z tej właśnie powodzi wiele samochodów może trafić na polski rynek motoryzacyjny. Na co więc zwrócić uwagę, by rozpoznać samochód dotknięty powodzią?
- Po pierwsze, popowodziowe auta mogą kryć ślady powodzi takie jak, błoto, wydobywanie się pleśni tam gdzie w ogóle jej nie powinno być, a także woda i wilgoć w nietypowych miejscach.
- Po drugie, wielka okazja cenowa, może być również wskazówką, która pobudzi czujność kupującego. Nie zaszkodzi zapytać skąd taka super okazja?
- Może się pojawić nieprzyjemny zapach wilgoci i pleśni. Ci bardziej wyczuleni na zapachy z pewnością wykryją ten odór, jeśli samochód nie będzie solidnie przygotowany do sprzedaży.
- Powinniśmy zwrócić uwagę na styki elektryczne, na przykład przy styku przyczepki. Jeśli nie zostały wymienione przed sprzedażą, lub solidnie wyczyszczone, to mogą nosić ślady wilgoci, a niekiedy może się z nich również wydobywać woda.
To, że auto popowodziowe ma wyraźne ślady zalania, nie oznacza, że jest autem najgorszego sortu, ale musimy być czujni, ponieważ istnieje możliwość, że jeszcze wiele będziemy musieli włożyć w przyszłe naprawy auta popowodziowego.
Samochody popowodziowe to łatwa kasa dla handlarzy!
Dotknięty powodzią samochód może być łatwym kąskiem dla handlarzy. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ mogą oni zarobić na takim aucie więcej niż na samochodzie powypadkowym. Warto zrobić solidny wywiad ze sprzedawcą i bardzo dokładnie obejrzeć auto, zanim dokonamy zakupu. Bardzo często zalane auta, to pojazdy młode rocznikiem, a już w bardzo atrakcyjnej cenie dla kupującego. To nie dzieje się bez przyczyny. Istnieje również możliwość, że handlarze kupują takie auta za granicą bardzo tanio, a potem chcą je drogo sprzedać w Polsce, zarabiając na tym grube tysiące.
W tym momencie dużo ryzykujemy inwestując w takie auto, ponieważ istnieje ryzyko kosztownych napraw w przyszłości, jeśli w porę nie zauważymy, że auto miało na przykład zalany silnik. Takie sytuacje natomiast na pewno nie zdarzają się u uczciwych sprzedawców, których ciągle tak mało. Na ten przykład, pełnym zaufaniem klientów cieszy się skup aut Gdynia, który kupuje i sprzedaje auta na rynku polskim już wiele lat i dzięki swej uczciwej ofercie ma wciąż tak wielu klientów.
Problemy z elektryką i elektroniką
Auta popowodziowe z Niemiec nie dość, że mogą nosić namacalne ślady zalania, to mogą mieć również kłopoty z elektroniką, a mianowicie układem elektrycznym w samochodzie. Może się to przejawiać w różnoraki sposób. Zatopione auto, czy to w całości, czy tylko częściowo mogło mieć zalany nie tylko silnik, ale również układ elektryczny i różne wtyczki. Dlatego przy oględzinach auta powinniśmy sprawdzić dokładnie działanie elektroniki pokładowej, ale również wskazówki komputera, deski rozdzielczej, a także klimatyzację i system audio. Tak samo ważne jest również oświetlenie samochodu. Podczas oglądania auta, zobaczmy, czy w reflektorach nie ma pozostałości glonów, czy pleśni. Zalane samochody mogą również nierówno pracować na wolnych obrotach.
Czy opłaca się kupić samochód po powodzi?
Jak prawie w każdych rozważaniach, tak i tutaj zakup wcześniej zalanego auta jest ryzykowne, ale ma swoje plusy i minusy. Jeśli auto tylko nosi ślady zalania, czyli pleśń, czy brzydki zapach, ale elektronikę ma wymienioną i nieuszkodzoną, to auto popowodziowe może się opłacać. Natomiast, jeśli auto nosi wyraźne ślady uszkodzenia elektroniki, zauważamy miganie, przerywaną pracę silnika, lub nie działa oświetlenie, zakup samochodu powinniśmy odpuścić. Naprawa może przyprawić nas, bowiem o ból głowy. Można z pewnością wymienić zalety i wady zakupu auta popowodziowego:
- zaletą jest na pewno – gdy, sprzedawca nam o tym powie i poinformuje co się wydarzyło, kiedy i co zostało naprawione, a co jeszcze należy naprawić. Zaletą niewątpliwą zalanego auta jest również jego cena. Zarówno, gdy kupujemy samochód od handlarza, albo sami sprowadzamy z Niemiec, czy Belgii, mamy okazję kupić auto dużo taniej. Auto nie musi być wcale mocno zalane i kupienie go może się okazać strzałem w dziesiątkę!
- Wadą jest natomiast fakt, że auta zalane mogą mieć duże problemy z elektroniką i mechaniką. Zalane części i wtyki. Części, które zostały zalane mogą korodować, a to może z kolei spowodować kolejne awarie zarówno mechaniczne, jak i elektryczne. Te bywają bardzo kosztowne.
Częstym awariom na skutek zalania ulegają same silniki, ale można je naprawić, natomiast problematyczne są również skrzynie biegów. Niekiedy mechanicy w ogóle nie chcą się podjąć naprawy auta. Woda, która się dostała do skrzyni biegów, mocno niszczy przekładnie, co dzieje się powoli, ale na koniec awaria może być bardzo poważna. Decydując się na zakup popowodziowego auta musimy brać pod uwagę, że takie wysuszone i doczyszczone auto, nie jest pełnowartościowe. Wady takich aut łatwiej ukryć niż wszelkie naprawy blacharskie.